Na koncercie bawiłyście się jak dzieci, cały czas się śmiałyście i parodiowałyście zespół, aż ktoś cię popchnął i się potknęłaś. Wylądowałaś na barierce, która powstrzymała cię od dalszego lotu, ale za to twoje okulary wylądowały pod samą sceną. Nie mogłaś ich dosięgnąć, ani po nie pójść, bo ochrona nie wierzyła w twoją historie.
Po jakimś czasie nareszcie ktoś ci je podał. Założyłaś okulary na swoje miejsce.
-Dziękuje, same z nimi problemy.
Nic więcej nie powiedziałaś, bo odebrało ci mowę. Przed tobą stał sam Louis Tomlinson. Momentalnie się zatumieniłaś i spóściłaś wzrok.
-Nie ma za co. Chodź za scene, tam jest spokojniej.
Louis pomógł ci przejść przez barierkę, a twoja przyjaciółka została i obiecała, że później się spotkacie. Chłopak zaprowadził cię za scene i powiedział, że możesz wszędzie chodzić, a on cię najwyżej później znajdzie. Chwilę posiedziałaś, patrząc na ich występ, a następnie poszłaś zobaczyć, co jeszcze się tutaj znajduje. Bez problemu znalazłaś garderobe i pokoje chłopaków. Po dłuższym zastanowieniu weszłaś do pokoju Louiego. Był gigantyczny i w miare czysty, czego się nie spodziewałaś. Usiadłaś na kanapie i zobaczyłaś obok siebie laptopa. Nie należałaś do osób, które grzebią w cudzych rzeczach, ale był włączony i nie mogłaś oprzeć się pokusie. Nie grzebałaś w jego prywatnych plikach, tylko włączyłaś jakiś film. Okazał się straszliwie nudny, więc zasnęłaś.
Gdy się obudziłaś, zegar wybił północ. Podniosłaś się i zobaczyłaś Louiego, który spał w fotelu. Po cichu zabrałaś swoje rzeczy i podeszłaś do drzwi. Czułaś się jak Kopciuszek, który ucieka od księcia.
Złapałaś za klamkę, ale nie mogłaś otworzyć drzwi, bo ktoś je zablokował.
-Wybierasz się gdzieś?
-Muszę wracać do domu. Poza tym miałam się spotkać z
-
Brunet pociągnął cię za ręke w stronę kanapy. Byłaś zmęczona, ale starałaś się nie zasnąć. Cały czas opowiadaliście sobie rózne historie, dzięki czemu poznawaliście się lepiej. Gdy Louis zaśpiewał ci "More Than This" zasnęłaś. Dobrze wiedział, że jesteś zmęczona.
Obudziłaś się rano, wtulona w chłopaka, któy obejmował cię ramieniem. Na początku myślałaś że to wszystko to jeden wielki sen, a jednak nie. Gdy rozmyślałaś nad tym, Louis się obudził, ale cię nie puścił.
-Dzień dobry, śpiąca królewno.
-Dzień dobry, królewiczu. Możesz mnie już puścić?
-A co, nie podoba się?
-Podoba, ale znamy się jedną noc.
Odsunęłaś się od niego i wstaliście. Poslziście do Milk Shake City, apotem do twojego domu. Wcale wam się nie spieszyło.
Przed domem mocno go przytuliłaś.
-Zadzwoń do mnie, jak będziesz chciała. Zapisałem ci swój numer.
I tak zrobiłaś. Spotykaliście się bardzo często. Pewnego dnia wybraliście się nad jezioro. Wypłynęliście łódką i zaczęliście wpsominać wasze pierwsze spotkanie. Wtedy Louis powiedział coś, co pamiętesz dotąd.
-Na koncercie powiedziałaś że z okularami masz same problemy. Nieprawda, bo gdyby nie one nie spotkalibyśmy się i nie byłoby nas tutaj. One przynoszą szczęście.
Wtedy po raz pierwszy wyznaliście sobie miłość i pocałowaliście się, a także spędziliście pierwszą noc razem.
Teraz to wszystko wspominacie. Pamiętacie, choć minęło tyle lat. Wasze dzieci i wnuki kochają słuchać tej historii, szczególnie że kończycie za siebie zdania.
Mam nadzieję że wyszedł dobrze. Miał byż z Niall'em, ale wpadłam na to.
Idelane rozwiązanie mojego problemu-brak komentarzy=brak nowego posta. Jak bardzo wam zależy???
Jej :D
OdpowiedzUsuńJesteś świetna :P
I nie marnuj tego talentu i nawet nie myśl sobie że nie umiesz pisać ;))
Fajny imagin :P
Mi bardzo zależy abyś dodawała tu nowe posty :D ♥
Mam propozycję abyś poleciła swój blog gdziekolwiek ;P Wchodź na inne blogi i w komentarzach podawaj swój blog :D To znajdą się tacy co go będą czytać i komentować :D
Uwielbiam go czytać ♥