Jechałaś samochodem do Poznania z wujkiem i jego dziewczyną. Cały czas patrzyłaś bezzmyślnie przez okno. Przejeżdżaliście obok lotniska. Właśnie wtedy ujarzałaś znajomego chłopaka z burzą loków na głowie. Tak, to był Harry Styles, a ty byłaś fanką. Kazałaś się zatrzymać i wybiegłaś z samochodu, do loczka.
-Witam w Polsce.-odezwałaś się po angielsku
-Komitet powitalny?
-Tak jakby, fanka. Zauważyłam cię z auta i musiałam poznać.
-To jak masz na imie?
-<T.I.>
Pogadaliście jeszcze trochę i namówiłaś go, żeby z wami pojechał do centrum i żebyś go oprowadziła. Z wujkiem nie miałaś problemu, bo uzgodniłaś że to będzie zamiast prezentu na urodziny, które miałaś za 3 dni.
Przez całą droge gadaliście o czym chcieliście i nikt was nie rozumiał, przez język. W mieście mieliście wybór, albo spacer z nimi albo sami. Wybór nie był trudny, poszliście się do kina. Wybraliście "Czarnobyl. Reaktor strachu." Na początku siedziałaś spokojnie, ale w pewnym momencie przestraszyłaś się i, intuicyjnie, schowałaś twarz w bok Harry'ego. Ten tylko się zaśmiał i cię przytulił.
-Nic ci nie będzie. To tylko film.
-Wiem, ale straszny. Nie śmiej się, przecież jestem dziewczyną.
Przez reszte filmu przytulałaś się do niego w najgorszych momentach, a on cie mówił kiedy się kończyły. Dla ciebie było mnóstwo strasznych momentów, przez co w końcu usiadłaś mu na kolanach. To był jego pomysł.
Po seansie musieliście iść na autobus, żeby wrócić do domu. Hazza musiał jechać z tobą, bo jego rzeczy zostały w samochodzie, a wuj już dawno pojechał. Przy okazji namówiłaś loczka, żeby został do twojego wyjazdu z tobą. Twój chrzestny się zgodził, bo i tak rano wyjeżdżali i byś go sprowadziła.
Codziennie chodziliscie po mieście, na basen, do kina, do zoo i itp. Gdy nadszedł dzień wyjazdu, zadzwonili twoi rodzice i zaczęli gadać że wiedzą o Harry'm i że masz go ze sobą przywieźć na impreze do domu. Zgodził się, gdy go o to poprosiłaś. Zaraz po tym dał ci prezent spóźniony prezent urodzinowy, którym było zaproszenie do Londynu. Marzyłaś o tym, ale musieliście jeszcze przekonać rodziców, co nie było trudne. Każdy go polubił, w szczególności twoja 6 letnia kuzynka.
Wieczorem polecieliście do Londynu. Gdy byliście na miejscu było już późno i byliście zmęczeni, więc tylko się wykąpałaś i polożyłaś spać. Jednak nie mogłaś zasnąć, tylko się kręciłaś z boku na bok. Po jakimś czsie zdecydowałaś się pójść do loczka, sprawdzić czy śpi. Na palcach przeszłaś przez korytarz i weszłaś do jego pokoju. Leżał plecami do ciebie, myślałaś że śpi. Bez krępacji wsunęłaś się pod kołdre, twarzą do niego. Wtedy odwrócił się i cię przytulił.
-Nie mogę zasnąć.-szpnęłaś
-Ja też, ale mam pomysł, jak zabić czas.
Złąpał cię za brodę i zaczął cię całować. Na początku byłaś lekko skołowana, ale się rozluźniłaś. Wiedziałaś że to ten jedymy, więc zgodziłaś się na seks.
-Zadowolona?
-Bardzo, szczególnie że to ty.
-Kocham cię.
Nie zdążyłaś odpowiedzieć, bo Harry zniknął i poczułaś jak ktoś tobą potrząsa. Otworzyłaś oczy i poraziło cię bardzo jasne światło. Dopiero po chwili zobaczyłaś nad sobą jakąś osobe, w której rozpoznałaś swoją przyjaciółke.
-<T.I.> ty żyjesz!! Obudziłaś się po roku!!
-Co???!!! Gdzie jest Harry?!
-<T.I.>, Harry nie żyje. Mieliście wypadek, gdy wracaliście z Paryża. Ty miałaś szczęście, przeżyłaś.
-Jakie szczęście?! Mój ukochany nie żyje!
Wybiegłaś ze szpitala, nie zwracając uwagi na krzyki, że masz wracać. Cała zapłakana pobiegłaś do jego mieszkania. Twoja przyjaciółka miała racje, choć na początku modliłaś się, żeby to był głupi żart, a jednak. W środku nikogo nie było, a na meblach zalegała warstwa kurzu. Pobiegłaś na pobliski cmentarz. Biegałaś pomiędzy nagrobkami, szukając jednego. Zanalazłaś. Usiadłaś obok i płakałaś.
-Dlaczego, Harry? Obiecałeś że będziemy razem, a teraz mnie zostawiasz. Powinieneś zostać ze mną, albo zabrać mnie ze sobą.
Tak mówiąc, zasnęłaś na grobie ukochanego. Była zima, więc zamarzłaś. Twoje martwe ciało przykrył śnieg. Teraz jesteś szczęśliwa, bo jest z tobą Harry.
I jak? Miałam najpierw dodać z Niall'em, ale moja przyjaciółka to na mnie wymusiła, żebym dodała tego dla niej. Mam nadzieję że się podoba.
świetny ;D
OdpowiedzUsuńTak bardzo zajebisty ! :D Dopiero teraz znalazłam czas aby to napisać sory Zayn ale trzeba żyć wakacjami jeszcze tylko 16 dni (chyba) :C
OdpowiedzUsuń