niedziela, 15 lipca 2012

14

Obudziły pmnie promienie słońca, wpadające przez okno. Leżałam przykryta kołdrą, z głową na czyimś torsie. Uniosłam lekko głowe. Zayn nadal spał. Jak on tu mnie wtaszczył, nie budząc? I to jeszcze takiego grubasa?
Zsunęłam jego ręke z moich pleców i wstałam tak, żeby go nie obudzić. Przemyłam twarz wodą i się przebrałam. Gdy wróciłam do pokoju, Zayn już nie spał i przyglądał mi się, gdy zbierałam rzeczy i szykowałam się do szkoły.
-Na twoim miejscu wstałabym, bo za godzine zaczynamy lekcje.-powiedziałam, gdy już miałam dość
-Za chwile. Chodź, muszę ci coś pokazać.
Z 'wielkim zapałem' podeszłam do łóżka, a on złapał mnie w pasie, rzucił mnie obok siebie i zaczął łaskotać. Zaczęłam się śmiać i rzucać na wszytkie strony.
-Przestań! Błagam, zrobie wszystko.
Od razu pożałowałam swoich słów, bo mulat przestał i spijrzał na mnie w sposób, który oznaczał tylko jedno. Zaczął całować mnie po szyi i musiałam go do siebie odciągnąć za włosy.
-Nie teraz.-zaprotestowałam-Musimy się zbierać do szkoły.
-Przedłużmy weekend o jeden dzień.
Wrócił do poprzedniej czynności, przez co nie mogłam się skoncentrować i zgubiłam wątek.
-O czym to my...?
-O tym, że zostaniemy tu cały dzień.
-Zgoda, ale nie w łóżku. O tym możesz sobie co najwyżej pomarzyć.

Ciszę i spokój zakłócił nam dzwonek mojego telefonu. Dzwonił dyrektor, będzie zabawa.
-Masz.-dałam mu komórke-Chciałeś to teraz się tłumacz.
Odebrał i zaczął tłumaczyć że się źle poczułam i został ze mną, żeby się zaopiekować. Obiecał też, że jutro przyjdziemy, bo będzie próba na zakończenie roku, a my mamy przemówienie i występ.
-Dzisiaj jedziemy za miasto.-stwierdziłam po jakimś czasie
-Po co?
-Na wojne.
Więcej pytań nie było. Zebraliśmy się i powiedzieliśmty chłopakom, dokąd jedziemy. Na wieść że na paintballa, zabrali się z nami. W niedługim czasie dojechaliśmy na pole. Przebraliśmy się, krótki kurs i zaczęliśmy gre.
W domu, Es już na mnie czekała, żeby mi prawić kazania. Widząc mnie, włosy w farbie, zmęczoną, tylko pokręciła głową.
-Faktycznie, dziewczyno. Źle się czułaś. Jutro pogadamy, a teraz się ogarnij. Będziecie się tłumaczyć, jak mogliście beze mnie pojechać. Własny chłopak i przyjaciółka mnie zostawiają!
Wykąpałam się i, padnięta zasnęłam od razu po położeniu się.




Mówiłam że będe wchodzić często i dodawać. Ten krótszy, bo nie mam siły pisać. A co do imaginów, to macie jakieś specjalne życzenia z kim, czy po kolei? Bark odpowiedzi=brak imagina.

2 komentarze:

  1. hm.. obojętnie z kim.. tak, żeby Ci pasowało.. najlepiej po kolei :D a no i świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam :D
    Genialny rozdział ;))

    Imaginy najlepiej po kolei :D

    OdpowiedzUsuń