środa, 4 lipca 2012

11

*oczami Anne*
-Przynajmniej teraz wiemy, że nie można tej dwójki zostawić samej. Następnym razem rozpalą ognisko.-powiedziałam w samochodzie
-Robili śnadanie.- zaczął ich bronić Zayn
-A ja ranoposzłam po coś do jedzenia i jak to się skończyło?
-Przez ciebie mam podraoane plecy i biodra, a na dodatek ślady zębów.
-Przepraszam, ale sam tego chciałeś. Po za tym zagoi się.
-Ale jeszcze wyrównamy rachunki. Odbije to sobie.
-Seksoholik.
Na miejscu spakowaliśmy moje rzeczy w kartony i zaiweźliśmy do Es. Nie miałam zamiaru rozpakowywać ich dzisiaj, bo byłam zbyt zmęczona samym pakowaniem.
Wygoniłam chłopaków z domu pod pretekstem poważnej rozmowy, czyli po prostu opowiedzenia naszych wrażeń z imprezy i po niej. Gdy wyszli zaczęłyśmy się śmiać bez powodu. Po uspokojeniu położyłyśmy się na łóżku, a dokładniej Es się położyła, opierając plecami o ściane, a ja położyłam głowę na jej kolanach. Przez kilka minut było słychać tylko nasze oddechy.  Dla mnie to było nie do zniesienia.
-Powiesz wreszcie co wydarzyło się między tobą, a Irlandczykiem.-posłałam jej jednoznaczny uśmiech, za co zrzuciła mnie na podłoge
Usiadłam i oparłam brodę o krawędź łóżka.
-Masz zbyt bujną wyobraźnie. To, że ty masz piękne i bogate życie erotyczne, nie zneczy że ja też chce mieć.
-Nie przesadzaj. Dobrze wiesz że to był mój pierwszy raz. A teraz gadaj.-ponagliłam ją
Mruknęła coś w stylu "Nie jestem pewna czy pierwszy.." i zaczęła opowiadać. Byłam bardzo zadowolona, że są razem, bo Niall wiecznie stał przy oknie i gapił się na nią, albo zadawał pytania, żeby wiedzieć coś więcej. Es nie była gorsza, bo cały pokój oklejony w plakatach(dziwie się że nie uciekł), a na szybie jego imie, które zrobiłam, bo mnie błagała. Lekko się zawiodłam, że nic więcej się nie wydarzyło, bo liczyłam na coś po tym, co widziałam rano w kuchni.
Z drugiej strony byłam z niej dumna, bo odkąd się poznałyśmy(10 lat) żyła w przekonaniu że nie będzie dużo piła i zostanie dziewicą jak najdłużej. Wychodziło jej to, jak narazie.
-Dobra, teraz twoja kolej.-wyrwała mnie z zamyślenia- Znam twoją historie w wielkim skrócie, więc poproszę ze wszystkimi szczegółami. Chociaż lepiej nie ze wszystkimi.
Zaśmiałam się z niej i opowiedziałam, co robiłam, ale ominęłam tą częśż, której nie chce znać, choć się domyśla. Chciałam się z niej pośmiać, więc zmieniłam temat.
-Wysłałaś już podanie na studia?
-Całkiem zapomniałam, a termin już dawno minął.-schowała twarz w dłoniach
-Teraz będziesz musiała znaleźć sobie prace jako kelnerka, jeśli cie nie przyjmą.-spojrzała na mnie dziwnie-Znasz mnie. Wysłałam nasze papiery.
-Co ja bym bez ciebie zrobiła?-przytuliła mnie
-Wylądowałabyś na ulicy i dalej spotykała z tamtym debilem.
Posiedziałyśmy jeszcze troche, gadając o babskich sprawach i chciałyśmy włączyć film. Miałam ochote na "Koszmar z ulicy Wiązów", a Es była za.
-Nie moge znaleźć płyty.-powiedziała, siedząc w stercie filmów-Chyba zostawiłaś film u chłopaków.
Ubrałyśmy buty i poszłyśmy do zespołu. Żaden z całej 5 nas nie zauważył, bo wszyscy byli zajęci jakąś grą na konsoli.
-Zayn, gdzie jest mój film?-spytałam
Wyłączyli konsole i wszyscy spjrzeli na Louis'ego, wyczekując odpowiedzi. Ten, nie patrząc mi w oczy, zaczął się jąkać.
-No bo wiesz......yyyy.......Ja ją......połamałem.
Zaczęłam się śmiać, a reszta patrzyła na mnie jak na psychiczną. Nawet mulat do mnie podszedł, bo obawiał się że jestem chora. Po chwili się uspokoiłam.
-To. Teraz. Już. Nie. Żyjesz.-syknęłam w stronie pasków
Zaczęłm gonić Lou, który uciekał z krzykiem. Nikt nie odważył się mnie powtrzymać, oprócz mojego chłopaka, który w pewnym momencie złapał mnie i pocałował, dzięki czemu cała moja wściekłość i gniew zniknęły.
-Potrafisz poskromić bestie.-stwiedziła moja przyjaciółka
-Nie przesadzaj.-odezwałam się-Nadal chce go ukatrupić.
Louis schował się za Harry'm, który go przytulał i uspokajał.
-Na razie go zostaw w spokoju.-powiedział Malik-Z więzienia trudno będzie cie zabrać na koncert My Chemical Romance.
-Naprawde??Jesteś najlepszy.-przytuliłam go
Poczekałam, aż Estera pożegna się z Niall'em i wróciłyśmy do mieszkania. W tym wypadku włączyłyśmy"Projekt X", po którym poszłyśmy spać.

***********************************************************************************
Jeden z najgorszych rozdziałów jakie napisałam. Następne powinny być lepsze i niedługo nie będzie tak słodko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz