*oczami Zayn'a*
Pietrwsze co zobaczyłem, po przebudzeniu, to Anne, śpiąca w moich objęciach. Dopiero po chwili przypomniałem sobie, co wydarzyło się wydarzyło wczoraj, a raczej dzisiaj w nocy. Kilka godzin temu całowałem się z nią i to tylko dlatego, że oboje tego pragnęliśmy. Annie zmeniła o mnie zdanie w 2 tygodnie.
Nie mogłem się ruszyć, żeby jej nie obudzić. Wyglądała tak pięknie, gdy spała, prawie niegroźnie. Sięgnąłem po jej telefon, bo to była jedyna rzecz w zasięgu wzroku i na wyciągnięcie ręki. Bawiąc się komórką, głaskałem ją jedną ręką po głowie i plecach. Przeglądałem jej tapety i piosenki. Naprawde za nami i Bieber'em nie przepadała, o czym świadczą różne demotywatory o nas. Zdziwiło mnie to, że nas nie słucha, skoro ma piosenki JLS i ostatnio ich słuchała. Oprócz tego i rock'a, znalazłem troche muzyki klubowej, punk'a i metalu.
Czas na wiadomości. Ufam jej, ale jestem zazdrośnikiem, nawet po jednym dniu, a raczej nocy. Chcę wiedzieć wszystko o mojej dziewczynie. Wcisnąłem ikonke i.... kompletnie nic. Po chwili pokazało się, że mam wpisać hasło. Próbowałem wszystkiego i nic z tego.
Zauważyłem że An uśmiecha się pod nosem.
-Cześć, słońce. Długo nie śpisz?-odezwałem się pierwszy
-Nie śpie, od kiedy moja poduszka zaczęła się wiercić.-spojrzałem na nią spode łba- No dobra, mój chłopak robiący za poduszkę. Bo jesteśmy razem, prawda?-w jej oczach było widać, że jej zależy
-Czy to jest odpowiedni argument?-pocałowałem ją czule i przeciągle
-Jak narazie wystarczy. Jak długo zmagałeś się z hasłem?
-Długo. Co ty masz za hasło?
-Mała podpowiedź. To wywróciło mój świat do góry nogami.
Też mi podpowiedź. Nagle wstała i ruszyła do drzwi.
-Dokąd idziesz?
-Do kuchni. Chcesz coś?
Anne chce coś komuś przynieść? Nowość.
-Tak, coś do picia.
-To rusz swoją zacną, gwiazdorską dupe i sobie weź.
Nareszcie brzmiała jak zawsze.
*oczami Anne*
Zeszłam na dół i skierowałam się do salonu, tak z ciekawości, jak to wszystko wygląda. Wszystko było w idealnym porządku, jakby wczoraj tu nie było imprezy. No, ale skoro to gwiazdy to mogą robić, co im się podoba.
Gdy się otrząsnęłam, poszłam do kuchni. Zjadając jabłko, które wcześniej wzięłam, schyliłam się, żeby wyciągnąć Oshee, które wczoraj tu schowałam. Gwałtownie się wyprostowałam, czując czyjeś dłonie na mojej talii. Przez mój ruch, poczułam jak głową trafiam w twarz chłopaka.
-Ała!-usłyszałam krzyk Zayn'a-Tak mnie traktujesz?
-Przepraszam, ale trzeba było się nie skradać.
Usiadłam na stole i przyciągnęłam go do siebie, żeby sprawdzić szkody na jego pięknej buźce. Wypatrzyłam małe rozcięcie na wardze. Teraz mi nawtyka.
-Jak źle jest?-spytał
-Według mnie nic ci nie jest, ale twoje fanki stwierdzą zamach na twoje życie, przez to.-przejechałąm kciukiem po rance, jeśli to wogóle można tak nazwać
-To teraz pocałuj, żeby nie bolało.
Długo nie musiał czekać. Tą piekną scene przerwał nam Liam.
-Przenieście się do sypialni, bo chce zjeść śnadanie bez oglądania pary seksoholików.-zbytnio się nie zdziwił naszym widokiem
-Zgadałeś się z Es, czy co? Ona też tak o mnie mówi.-poskarżyłam się-Zayn, zanieś mnie.
Na to ostatnie zdanie tylko wywrócił oczami. Oplotłam go nogami w pasie, czekając, aż mnie zaniesie.
-Co będe z tego miał?-teraz się targuje
Wystarczyło, że spojrzałam na niego w odpowiedni sposób i po chwili leżałam w łóżku.
-To teraz mi to wynagrodzisz.-powiedział i przygryzł warge, zbliżając się do mnie
Kocham twój blog !! Czekam na kolejny rozdział <3
OdpowiedzUsuń