Po weekendzie poszłam do szkoły, kuśtykając. Chciałam nie zwracać na siebie uwagi, ale z bandażem na nodze było to troche trudne. Szczególnie że miałam krótkie spodenki i, jak zwykle, wyróżniałam się z tłumu strojem. Dzięki Bogu, miałam Estere, która mi pomagała w każdej sytuacji.
-Dziewczyno, co znowu robiłaś?-spytała na mój widok
-Ciebie też miło widzieć. Mały wypadek na skuterze.
-I przyjechałaś nim teraz?
-Mam zakaz. Będe musiała się teraz taszczyć busem dzień w dzień.
-I dobrze. Przynajmniej się nie zabijesz.
Lekko szturchnęłam ją łokciem za tą uwage. Później specjalnie gadała tak, żeby mnie wściec.
Plusem zabandażowanej nogi było to, że na żadnej lekcji nie kazali mi wstawać do tablicy, a na wf zwolnienie. I był też minus. Przez brak skutera musiałam czekać na busa, który przyjedzie, jak na złość, za 2 godziny. Położyłam się na na ławce ze słuchawkami, z zamiarem opalenia się i zamknęłam oczy. Nie byłam zmęczona i miałam pewnośc że nie zasne. Po niedługim czasie musiałam otworzyć oczy, bo ktoś zasłonił mi słońce. Przede mną stał Zayn, który przyglądał się mi, jak gdyby nigdy nic. Ściągnęłam słuchawki, żeby poznać powód zakłócania mojego spokoju. Usiadłam.
-No nareszcie. Gadam do ciebie od 10 minut, a ty nic. Wstawaj, idziemy.
-Dokąd??
-Do mnie, później cie odwioze.
Zgodziłam się. To było lepsze niż smażenie się na przystanku. Żeby pokazać chłopakom jaka ze mnie kaleka, a z niego dżentelmen, gwiazdor wziął moją torbe i złapał mnie w pasie, żebym się nie męczyła.
-Skąd wogóle wiedziałeś że tu jestem?-byłam ciekawska
-Szedłem do domu, gdy zobaczyłem, jak idziesz na przystanek. Później przyszedłem, żeby zobaczyć, czy nadal tu jesteś.
-No i byłam.
-Nie zauważyłem.
Mimowolnie uśmiechnęłam się. Kochałam sarkazm. Na miejscu pozostała część zespołu przerwała swoje zajęcia, żeby zobaczyć, co sie dzieje. Wszyscy nas otoczyli, jak jakiąś atrakcje w zoo.
-Tak!! Wygrałem zakład!!!- wrasnęły paski. Wstyd się przyznać, ale nadal nie znam ich imion.
-Nieprawda, bo ja. Obstawiałeś 3, Liam miesiąc, Harry nigdy, a ja 2.-kłócił się blondyn
-A moge wiedzieć o co kaman, gwiazdki??-wtrąciłam się
-Założyli się, kiedy zostaniesz moją dziewczyną.
Dopiero teraz sobie przypomniałam, że Zayn nadal obejmuje mnie w pasie, więc szybko zabrałam jego ręke i odsunęłam się.
-To mogę wam powiedzieć, że wygrał Hazza.
-Poszliśmy do góry i dorwałam się do laptopa.
-Co dzisiaj oglądamy??-spytałam
-"Listy do Julii"
Rozłożyliśmy się jak zawsze, ale tym razem, zamiast oglądać film, byłam zamyślona. Gdy zdecydowałam, co zrobie zatrzymałam film. Malik patrzył na mnie i czekał, aż coś powiem.
-Pamiętasz, jak obiecałam o co poszło, po kinie??-kiwnął głową- Zawsze dotrzymuje obietnic, tylko mnie nie poganiaj.
-Zamieniam się w słuch.
-Dobra...-wzięłam głęboki wdech- Wszystko zaczęło się rok temu. Chodziłam z Damianem 4 miesiące i wszystko się układało i nagle zaczęło się sypać. Często się kłóciliśmy i wyzywaliśmy, czasami prawie dochodziło do bójki. Miarka się przbrała, gdy zamachnął się na mnie. Wtedy spakowałam się i wyszłam.
-Czy on próbował cię...???-nie musiał kończyć
-Zgwałcić?? Właśnie wtedy i uciekłam. Zawsze, gdy go spotykam, próbuje mie gdzieś zaciągnąć, lub upokorzyć. Zawsze dawałam sobie jakoś rade, a tym razem ty mi pomogłeś i chyba da mi spokój, po tym, co zobaczył.
-Czy ktoś jeszcze o tym wie?
-Estera.
-Tak mi przykro...
-Nie mów tak.-przerwałam mu-Nie chce, żeby ktoś się nade mną użalał. Powiedziałam ci, bo przysięgłam. A teraz prezent za uratowanie mnie.
Pocałowałam go w policzek.
-Muszę ci częściej pomagać, za taki prezent.-zażartował
-Nie rozpędzaj się.
Obejrzeliśmy do końca film i odwiózł mnie do domu.
-An, gdzie zostajesz po imprezie u nas??-spytał Zayn, gdy miałam już iść
-Chyba u Es, znając życie.
-Zostajesz u nas w takim wypadku.-dziwnie na niego spojrzałam-No co?? Nie pozwole ci się błąkać samej po ulicach w nocy i, na dodatek, po pijaku.-przewróciłam oczami
-Dziękuje za troske, nianiu.
Pożegnaliśmy się i odjechał.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzięki za te miłe komentarze. Każdy się dla mnie liczy i to, że doceniacie moje wypociny.
Boskie !! <3 kocham twojego bloga ! :D
OdpowiedzUsuń