*oczami Zayn'a*
Zaintrygowała mnie ta cała Anne. Jedyna dziewczyna, której zwisało to że jestem sławny. Nienawidziła mnie i ignorowała, choć nnie nie zna. Na każdym przedmiocie siadałem tak, aby ją widzieć i lepiej poznać. Według mnie laska jak marzenie..... No prawie. Piękna, mądra, dobry gust, co do muzyki i stylu. Jedyna przeszkoda to to, że mnie nienawidzi i to mnie w niej pociąga.
Po lekcjach złapałem ją, żeby coś sprawdzić.
-Kiedy pierwsze korepetycje??-spytałem
-Niby z czego?
-Może z chemii?
Posłałem jej mój najpiękniejszy uśmiech, zbliżyłem się i przygryzłem seksownie warge. To ostatnioe zawsze działa. Pogładziła mnie po policzku, czego wogóle się nie spodziewałem.
-Byłoby świetnie, gdyby nie to że: Jeden- jeszcze nie mieliśmy chemii. Dwa- to jest żałosne. Trzy- nie jesteś w moim typie, więc daruj sobie.
Szybkim krokiem wyszła z budynku. Zadowolony z jej odpowiedzi ruszyłem do domu. Od razu zapaliłem. Po drodze zobaczyłem Estere, najlepszą przyjaciółke An. Dogoniłem ją, żeby się czegoś więcej dowiedzieć.
-Es, błagam, pomóż mi.
-W sprawie Anne, jak mniemam.-nie była zbyt zdziwiona
-Skąd wiedziałaś?
-Kobieca intuicja. To jedyna dziewczyna, która na ciebie nie leci. Będziesz się musiał postarać. Ona jest dla mnie ważna, więc, jeśli ci się uda, to nie skrzywdź jej. Naprawde życzę ci dobrze.
-Wiem, że ona jest wyjątkowa. Jakaś podpowiedź?
-Nie traktuj jej, jak każdej fanki i dziewczyny, która sama nie da sobie rady. Z czasdem sam się zorientujesz.
Od razu, gdy znalazłem się w swoim pokoju, włączyłem laptopa i fejsa. Można się domyślić, że przeglądałem jej profil. Byłem tak zapatrzony w ekran, że nie zauważyłem, jak do pokoju wparowali chłopacy.
-Całkiem ładna-stwierdził Harry-Nowa zdobycz??
-Chciałbym, ale jest na odwrót. Ona nas nie znosi, a ja staram się ją do siebie przekonać.
-Życze powodzenia, bo jest się o co starać-powiedział Lou
Poszli na impreze. Tylko ja zostałem, bo szkoła. Wziąłem szybki prysznic i się położyłem. Od Estery dostałem numer Anne. Wykorzystałem to i napisałem do niej:
"Dobranoc, Annie. Miłych snów. Zayn"
Szybko dostałem odpowiedź:
"Dobranoc, Panie Idealny. Moje sny będą miłe, jeśli mi się nie przyśnisz. I nie mów do mnie Annie, tylko An lub Anne"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz