sobota, 16 czerwca 2012

6

*oczami Anne*
-Wypiękniałaś.-powiedział Damian, gdy Es poszła i dotknął mojego policzka. Jego dotyk budził we mnie wstręt. Starałam się nie patrzeć mu w oczy. Odechnęłam jego ręke i odsunęłam się.
-Zostaw mnie w spokoju!!-wrzasnęłam, ale on nie dawał za wygraną
-Dalej zadziorna i pyskata. Na pewno nadal nie masz faceta, bo nikt nie chce dziewicy, nawet z litości.
-Nie twój zasrany interes!!!
Chciał już coś powiedzieć, ale obok mnie pojawił się Zayn. Jedną ręką objął  mnie w pasie a drugą złapał za kark. W jego oczach było widać, że mam zrobić to, co mi każe. Nie byłam w stanie teraz się mu sprzeciwić, więc grałam w jego gre i dałam się pocałować. Mój były przyglądał się tej scenie wyraźnie zdziwiony.
-Kochanie, kto to jest?-spytał "mój chłopak"
-Nikt warty uwagi.-na twarzy miałam głupi uśmieszek
-Mam nadzieję że się nie naprzyksza.
-Już sobie idzie.
Chłopak, blady jak ściana, odwrócił się na pięcie i sobie poszedł. Gdy zniknął z zasięgu wzroku, odsunęłam się od Malika, który nadal mnie obejmował.
-Dzięki.-szepnęłam
-Nie ma za co. Zawsze do usług. Chcesz o tym pogadać?
-Nie dzisiaj. Może innym razem.
W tym momencie Estera podbiegła do mnie i przytuliła.
-Moje biedactwo.-powiedziała-Co byś bez mua zrobiła??
-Naprawde nie wiem. Dzięki.
-Dobra, a teraz wracamy na zakupy. Trzeba ci wybrać bikini.
-Weź ten czarny z flagą UK.-odezwał mulat, o którym zapomniałyśmy. Dziwnie na niego spojrzałyśmy.
-No co?? Byłem w sklepie i widziałem cię w obydwóch strojach i że masz dylemat. Ten jest lepszy, ale w każdym wyglądasz bosko.
Poszedł, a Es zaczęła się rozkładać na ziemi ze śmiechu. Walnęłam ją torbą w łeb, na uspokojenie.
-Pięknie odegraliście tą scenke.-odezwała się przy kasie-Może twój eks w końcu zostawi cię w spokoju.
-Nie przypominaj o nim. Zmiana tematu.
-A mogę jeszcze jedno pytanie?-kiwnęłam głową na tak- Jak Zayn całuje??
Zaczęłam się z niej śmiać. Rozejrzałam się dyskretnie na boki, czy nikt nie podsłuchuje.
-Szczerze....Bosko.
Przez następne 15 minut wytykała mi to i mówiła że mam się z nim umówić. Ja jej tłumaczyłam dlaczego nie i powoli brakowało mi argumentów.
Wróciłyśmy do jej domu, bo miałam tu zostać na noc. Wzięłam piżame i poszłam wziąść szybki prysznic, który się przedłużył. Gdy wróciłam, Estera siedziała przy biurku i składała jakieś papierki. Podeszłam bliżej i ujrzałam te oczy, które narysowałam w szkole. To było tak odległym tematem że całkiem zapomniałam.
-Skąd to masz??
-Czemu nic nie mówiłaś?
-Skąd ty to masz??-powtórzyłam pytanie
-Chciałam sprzątnąć ci torbe i znalazłam to. Wytłumasz się, bo tego nie rozumie. Nienawidzisz do, a tutaj są jego oczy.
Wzięłam kartke do ręki, znalazłam zapalniczke i usiadłam na parapecie. Przez jakiś czas wpatrywałam się w ogień, ale nie byłam w stanie przybliżyć kartki do ognia, żeby się jej pozbyć. Estera podeszła do mnie i zabrała mi oba przedmioty i przytuliła. Położyłyśmy się na łóżku. Poczułam, jak po moich policzkach lecą łzy.
-Co się stało?-spytała zatroskana
-Sama nie wiem. Niby mi na nim nie zależy, ale już nie jestem pewna.-przyznałam się-Już dobrze, włączaj film.
Naprawde nie było dobrze. Nie mogłam zapomnieć tego, co wydarzyło się kilka godzin temu. Obejrzałyśmy "Oświadczyny po irlandzku" i włączyłyśmy horror, w czasie którego Es zasnęła. Chwile później odłożyłam laptopa i poszłąm spać.

3 komentarze:

  1. Podoba mi się ;) ja napisałam juz dla cb tego imagina z Zaynem , zapraszam i jeśli możesz skomentuje ;D /Horanowa xx

    >>>http://one-dream-about-one-direction.uchwycone-chwile.pl/ <<<

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiste *_________________* kiedy nn?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jutro, nie jestem pewna. Dzięki za miłe słowa

      Usuń