środa, 13 czerwca 2012

5

*oczami Estery*
Rano, jak zwykle, przeglądałam strony w necie i czekałam, aż przyjdzie Annie, bo miałyśmy na 9. Na tt Harry napisał:
"Wczoraj jakaś panna mnie pobiła. Zayn, z kim ty się zadajesz??"
Zaśmiałam się. Teraz jestem pewna, że wczoraj An u nich była i nie zwiała. Ciekawe, czy jeszcze kogoś napadła?? Po chwili poczułam, jak obejmuje mnie w pasie i całuje w policzek.
-Musiałaś to zrobić?-pokazałam jej wpis
-Gapił się na moje cycki.
-A jak było?? Nie zabiłaś nikogo, ani nic??
-Nie jestem taka.-udała obrażoną- Wiesz co?? Może się przekonam do Zayn'a, ale nie wiem, jak z resztą, bo są jeszcze gorsi niż on.
Uśmiechnęłam się, bo wiedziałam że jest szczęśliwa, choć nie chce się przyznać do tego, nawet przed sobą.
Pogadałyśmy jeszcze troche i poszłyśmy do szkoły, na wf. Nie chciał mi się ćwiczyś, ale Anne mnie dręczyła, więc musiałam. To była lekcja z chłopakami, więc lajcik i nie zmęcze się. Ludzie wpadli na pomyśł, żeby przeciągać line. Podzielili nas na 2 drużyny i, po raz kolejny, nie byłam z moją przyjaciółką. Za to ona była z Malikiem, z czego oboje byliu zadowoleni. Szybko zmieniła zdanie. Ciekawe, co oni robili, bo po tej dwójce można spodziewać się wszystkiego.
W tą zabawe byłam tak zaangażowana, jak zawsze, czyli wogóle. Umówiliśmy się, że puścimy line na trzy, żeby reszta zaliczyła glebe. Gdy ktoś wrzasnął "Już" puściłam sznur i, jak obstawialiśmy, wszyscy wylądowali na podłodze. Podeszłam do Anne, żeby jej pomóc wstać, bo wylądowała na naszej gwieździe.
-Wygodnie ci, księżniczko??-zażartowałam
-Nawet nie wiesz jak.
-Ale mi nie jest.-poskarżył się mulat- Wstawaj.
-Nie obchodzi mnie twoje zdanie, ale dobra.
Cały dzień zleciał, jak zwykle. Wygłupy, plotki, lekcje, opowiadanie durnych snów i inne. Po lekcjach poleciałyśmy do mnie, żeby się przebrać i wziąść torby, bo jechaliśmy do kina. Przy okazji się rzebrałyśmy, bo Annie twierdziła, że tak trzeba. Przez jej manie na temat wyglądu prawie się spóźniłyśmy an autobus. Jechaliśmy na "Mroczne cienie". Nie miałam ochoty, bo film nie dla mnie, ale ona jęczała, więc się zgodziłam(po raz kolejny). Naprawde potrafi grać na nerwach.
Po filmie mieliśmy 2 godziny do powrotu, więc poszłyśmy pochodzić po sklepach i znaleźć coś ładnego.
-I jak ci się podobał film??-spytała An
-Ciesze się że dałam się namówić. Johny Deep jako wampir, po prostu szczyt marzeń.
Rozmarzyłam się. Annie zaczęła mi machać ręką przed oczami. Złapałam jej dłoń i szłyśmy dalej. Nagle wpadła na kogoś.
-Przepraszam...-powiedziała i zerknęłam na osobe, na którą wpadła
Na jej twarzy malował się szok, przerażenie i wściekłość. To wszystko przez tego chłopaka. Jej eks, który na jej widok uśmiechnął się, ale w sposób, który nie wróżył nic dobrego.
-Es, zostaw nas.-nie ruszyłam się-Dam sobie radę.
Przytuliła mnie i poszłam. Wiedziałam, że potrzebuje pomocy i tego właśnie szukałam. Znalazłam Zayn'a i pociągnęłam go za sobą, w strone mojej przyjaciółki.
-Błagam, pomóż jej.-powiedziałam- To może się źle skończyć.

2 komentarze: